Instagram






wtorek, 21 października 2014

workout: nogi & posladki

Fotorelacja z dzisiejszego treningu nóg i pośladów. 

Cała rozpiska treningu: 
* rower 20min 
* rozciąganie 
* przysiady klasyczne (3x 15 powtórzeń)
* przysiady ze złączonymi stopami (3x 20 powtórzeń)
* przysiady sumo ze sztangą (3x 15 powtórzeń)
* wykroki statyczne z nogą na podwyższeniu (3 serie 20 powtórzeń na nogę)
* wypychanie suwnicy obunóż leżąc na ziemi (4x 20 powtórzeń) VIDEO Z ĆWICZENIEM
* wypychanie nóg na maszynie 1 seria 100 powtórzeń ze zmianą ustawienia nóg co 20 powtórzeń 
* wykroki courtesy (5x 20 powtórzeń) + wall sit (5x 45sekund) 
* rower 12 min 

Chcecie więcej? ;) 

POLUB ->


1. przysiady klasyczne
2. przysiady sumo 

1. przysiady ze złączonymi nogami
2. wykroki statyczne z nogą na podwyższeniu

wypychanie nóg na maszynie

czwartek, 16 października 2014

czasami trzeba to przemilczec ;)

Tyle się dzieje, że ciężko wszystko zebrać do kupy i z siebie wyrzucić. 
Łapię mnie coś w stylu "jesienna chandra". 

Zbieram manatki i wybywam na weekend zdobywać nowe lądy! Ahoj! 
A Was, moi kochani, zostawiam z moją niedzielną stylizacją, kiedy słoneczko nas rozpieszczało i prosiło, żeby cieszyć się jego promieniami na świeżym powietrzu, ach jak pięknie! 

Nutka na dzisiejszy (późny) wieczór, buziaki! 


niedziela, 12 października 2014

ona bez Niego nie wyobrazala sobie zycia

- Nie chcę się z Tobą rozstać, Panie Puszatku (bo tak nazywała swojego misia, który był jej rozmiarów, krzyknęła tak do niego od razu, gdy go tylko zobaczyła "Puszatku!!!"). - z jej wielkich, niebieskich gałek ocznych wypłynęły strumyczkiem łzy. Nie wiedziała dlaczego tak się dzieje, dlaczego zabierają jej Pana Puszatka, no dlaczego? Przecież on dawał jej szczęście, poczucie bezpieczeństwa, kiedy w nocy nie mogła zasnąć i myślała o złych wróżkach, wtedy właśnie Pan Puszatek je odganiał i swoim przyjemnym futerkiem smyrał małą księżniczkę. Byli nierozłączni, ona zabierała go ze sobą dosłownie wszędzie, był dla niej kimś naprawdę bardzo ważnym. To on przypominał jej o tym, że świat jest piękny i teraz nagle miałoby się to zmienić? Może z Pana Puszatka wystawały już nitki i miał troszkę przetarty brzuszek, no i to nadgryzione lewe uszko, ale cały czas był tym samym najukochańszym misiem małej księżniczki. To się nigdy miało nie zmienić, właśnie to sobie obiecywali pierwszego dnia, kiedy tylko się poznali. Księżniczka żyła w przekonaniu, że tak pięknie będzie już zawsze, a teraz ktoś nalega na pozbycie się Pana Puszka i tłumaczy się tym, że taka duża dziewczynka nie potrzebuje już 'starego, brzydkiego pluszaka'. Ona wcale tak nie uważała, bała się, że jak już nie będzie Pana Puszka to wszystko całkowicie się zmieni. Wszystko... a jej życie straci jakikolwiek sens. Bo przecież jeśli już go nie będzie, to mała (a w sumie już nie taka mała) księżniczka zostanie sama ze swoimi problemami, które będą narastać i nawet ze swoimi nocnymi koszmarami. Księżniczka wiedziała, że nie wygra z tymi, którzy chcą jej pluszaka odebrać na dobre. Cały proces odbył się z wielkim bólem serduszka i przeogromnym rykiem płaczu. Księżniczka już nigdy nie zobaczyła swojego Pana Puszatka (chyba, że na pamiętnych fotografiach) i wkroczyła na następny etap swojego życia. Sama. Zupełnie sama. Bez Pana Puszatka... 



środa, 8 października 2014

byla silna i sie nigdy nie poddala

Ta dziewczyna wyróżniała się bardzo silnym charakterem, potrafiła mocno tupnąć nogą, dążyła do swoich życiowych celów, zawsze miała własne zdanie i sama potrafiła sobie poradzić w każdej sytuacji, znała cały schemat życia, uczyła się na błędach, nigdy się nie poddawała, lubiła rywalizować i nie akceptowała porażki. Miała też cechy złośliwej i wrednej zołzy, ale to tylko i wyłącznie pomagało jej w przetrwaniu. Nie dawała się żadnym przeciwnościom. Dość dobrze radziła sobie z mega-turbo-szybkim poznawaniem się na ludziach, przez co nie ufała nikomu spoza okręgu jej najbliższych krewnych, za których oddałaby to co najcenniejsze, czyli życie. Właśnie. Mimo jej zadziorstwa, w jakimś stopniu (może nawet tym wyższym/najwyższym) posiadała uczucia do ludzi, którym wiele zawdzięczała. Była świadoma, że jest to jej trampolina, na której może się odbić, kiedy napotka dół na swojej drodze, który przeoczy. Mimo to, wiedziała, że sama musi/chce dojść na szczyt. Z ludzi, którzy byli mistrzami w udawaniu, po prostu się śmiała i żartowała. Znała głęboką definicję zazdrości, oszustwa i kłamstwa. Ta dziewczyna testowała samą siebie, wiedziała, że skoro zrobiła 'coś',to... to 'coś' może stać się jeszcze większe i ona to osiągnie. Nie myślała nawet o tym, żeby cokolwiek udowadniać komuś, udowadniała samej sobie, że potrafi, że może, że stać ją na to. W chwilach ciężkich, zbierała w sobie całą nabytą siłę i unosiła się ku górze. Tutaj na chwilę się zatrzymajmy. "W chwilach ciężkich(...)"... bywają i one, nawet bardzo często, szczególnie wtedy, kiedy ktoś chce cokolwiek osiągnąć, wtedy na swojej drodze napotyka dużo przeszkód. Ta droga miała również za zadanie nauczyć ją radzić sobie z własnymi myślami, bo w tych ciężkich chwilach, myśli się kotłują i rywalizują z naszym pozytywnym myśleniem. I nawet ona miała momenty, kiedy chowała się cała pod kołdrą i udawała, że zupełnie nie istnieje. Czas był bardzo potrzebny. Bynajmniej po to, żeby się zregenerować, nabrać odpowiedniej dawki siły i uporządkować w głowie wszystkie myśli, posegregować negatywy, pozytywy i te negatywy zupełnie wyrzucić ze swojej głowy. Dopiero wtedy była znów gotowa się odkryć i wstać z łóżka. "Idę dalej." 

SESJA 'wampirzyca przed obiektywem'!
Prezentuje Wam kochani wczorajszą przedwczesną sesję halloween'ową z OneLittleGirl, którą zaliczam do jak najbardziej udanych (bo która sesja z Paulą była nieudana? żadna:)). 


środa, 1 października 2014

przypomnij mi, co to takiego 'szacunek'

Nie zasłużyłeś, żebym teraz wspominała Cię jak najlepiej. Nie zasłużyłeś nawet na to, żebym przez sekundę pozwoliła swoim myślom uciec do Ciebie. Moja nienawiść przekracza granice wszelkiego zła, a nóż w mojej dłoni jest gotowy do działania. I to nie dlatego, że jestem z natury zło-śni-cą, ale dlatego, że posiadam w sobie coś takiego, jak szacunek do drugiej osoby, a jednocześnie pogardę do tych, którzy nigdy nie posłużyli się tym właśnie szacunkiem. Twardo idę za przekonaniem, żeby traktować drugiego człowieka, tak jak sami byśmy chcieli być traktowani. Tylko zapamiętaj, że jeśli ktoś jest na tyle zagubiony (bardzo delikatnie mówiąc), że ten jakże ważny szacunek wyrzucił do kosza świadomie, Ty też go nie używaj, bo nigdy nie będziesz w stanie tego na siłę wpoić na nowo drugiej osobie. Każdy zasługuje na drugą szansę, ale nie na dwudziestą czy trzydziestą. 


OUTFIT 
dwie wersje prostej stylizacji ze spódniczką i spodniami, sami zdecydujecie, który bardziej Wam przypasował. Ja szczerze uwielbiam oba zestawienia i ciężko mi wybrać jeden konkretny, ponieważ czuję się w nich równie komfortowo :) 


Kochani, dzisiaj miałam okazje zacząć współpracę z Magnetic. Pracowaliśmy przez bite sześć godzin, czego efekty będziecie mogli zobaczyć za około tydzień czasu ;) 
Dziękuję za wspaniałą atmosferę na sesji!
Zapraszam na mojego fanpage, aby być na bieżąco KLIK



wtorek, 30 września 2014

gorzej być nie może? a właśnie, że może

Rzucasz wszystkim co masz pod ręką i bijesz się z myślami w Twojej głowie, że GORZEJ BYĆ NIE MOŻE. Pobudka, bo właśnie, że może! :) Dostaniesz po tyłku jeszcze nie raz, a siła uderzenia czasami naprawdę Cię zaskoczy. Właśnie na tym polega cały schemat walki. Życie nie po to rzuca Ci kłody pod nogi, żebyś upadł i się cały połamał, ale po to, żebyś upadł i o własnych siłach wstawał za każdym razem, a z biegiem czasu uodpornił się na ból i każda kłoda pod nogami nie będzie nas kłaść na łopatki tylko jedyne co, będziemy się o nią lekko potykać i iść dalej z jeszcze większą siłą. Czas i każde wydarzenie z naszego życia coś ze sobą niesie, mówi się, że człowiek uczy się na błędach, ale wszystkich to nie dotyczy. Jedni z każdej porażki wyciągają wnioski i już nigdy nie popełniają tego samego błędu, a drudzy popełniają tą samą gafę sto razy w roku i dalej plują sobie w brodę. Dlaczego tak jest? Może ci pierwsi po prostu nie chcą tracić cennego czasu na popełnianie znowu tego samego błędu, a może każda taka porażka przypomina o tym, jak to bardzo boli, kiedy coś nam w życiu nie wychodzi? 

OUTFIT
sporty look w wydaniu "pretty girl"! 

poniedziałek, 22 września 2014

często popełniane błędy: zmienianie się na siłę dla innych

Masz na tyle odwagi, aby powiedzieć, że jesteś jaka jesteś i nigdy się dla nikogo nie będziesz zmieniać? Ktoś stawia Cię pod ścianą bo odkrył w Tobie, coś co mu się nie podoba i ma kaprys, abyś to w sobie zmieniła mimo Twojej woli, a Ty po prostu to robisz... zmieniasz w sobie wszystko po kolei, co masz na liście "do zmiany". Chociaż Ty tej listy nie wykonałaś, tylko ktoś, dla kogo to robisz (bo na pewno nie dla samej siebie...). Jesteś w takim razie ślepa. Zrzuć klapki z oczu. Chcę Ci wykrzyczeć prosto w twarz, że JESTEŚ WSPANIAŁA TYLKO WTEDY, KIEDY NIKOGO NIE UDAJESZ. Nie staraj się być dla kogoś, kimś kim wcale nie jesteś. Nie będziesz szczęśliwa i spełniona, kiedy po prostu nie będziesz sobą. Jeśli dostajesz do ręki listę Twoich wad do zmian, po prostu się uśmiechnij i odejdź, nigdy tam już nie wracaj, a człowieka, który przekazał Ci takową listę, omijaj szerokim łukiem bo nie jest Ciebie wart. Nie tłumacz sobie, że to dla Twojego dobra, bo sama doskonale wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze i jeśli będziesz chciała cokolwiek w sobie poprawić i udoskonalić, po prostu to zrobisz, sama dla siebie, po to, żeby być szczęśliwa i dumna z siebie. Masz czuć to w środku, to zadowolenie i satysfakcję, a nie pustkę i zażenowanie tym, że zrobiłaś coś na siłę. To wszystko będziesz w stanie zobaczyć dopiero wtedy, kiedy klapki z oczu będą zrzucone, dlatego unoś brodę do góry, pędź w kierunku samorealizacji i nie zatrzymuj się, kiedy nagle ktoś rzuci Ci przed nos "listę zmian", bo ten ktosiek sam najpierw powinien zagłębić się w swoją osobowość :) 

Sportowy Look 
mój the beściak! 

edit by me 

POLUB :)